Znajdź motocykl po VIN

Zobacz nas na


Newsletter

Rider KTMSKLEP.PL najszybszym Polakiem w Red Bull 111 Megawatt!

Tegoroczny Red Bull 111 Megawatt na pewno będzie żył w nas jeszcze bardzo długo! A wszystko za sprawą naszego zawodnika Oskara Kaczmarczyka z zespołu KTMSKLEP.PL, który dostarczył nam niemałą porcję wrażeń, zarówno podczas prologu, niedzielnego finału i… w trakcie przekraczania linii mety Megawatt 2017! Dosiadający dwusuwowego KTM 250 EXC Oski na przejechanie trzech pętli zawodów potrzebował 2 godziny i 50 minut, po czym triumfalnie wdrapał się na metę. Zarówno Oskar, jak i cała nasza załoga ma ogromne powody do zadowolenia, bo to właśnie 12 miejsce w generalce zapewniło Oskarowi tytuł najszybszego Polaka tegorocznej edycji Megawatt!

Oskar na bezdroża Red Bull 111 Megawatt powrócił po roku nieobecności. Groźny wypadek na tydzień przed edycją 2016 wyeliminował naszego zawodnika ze startu w edycji 2016. Oskar – jak na górala przystało – rok później oczywiście stawił się na linii startu. W doskonałej dyspozycji i na maksa zmotywowany!

W prologowej walce o dobrą lokatę w wyścigu głównym, nie obyło się jednak bez komplikacji. Na jednej z przeszkód Oskar zaliczył niefortunną glebę w wyniku której poważnie otarł sobie lewy bark. Mimo to przystąpił do drugiego biegu, który ostatecznie zapewnił mu 28 czas w kwalifikacjach. Oznaczało to start w niedzielę z pierwszego rzędu.

W Bełchatowie w barwach KTMSKLEP.PL wystartowali także Krzysztof Nędzka i Przemek Kaczmarczyk. Dosiadający nowego KTM 250 XC-W Nędzka był 72, a Przemek Kaczmarczyk na KTM 350 EXC-F 81. Dla Crissa oznaczało to start z pierwszej linii, a dla Przemka z drugiej.

FINAŁ

Punktualnie o 13:11 elita światowego Hard Enduro, a wśród niej Oskar Kaczmarczyk, wyruszyła na obfitujące w piasek bezdroża Red Bull 111 Megawatt! Oskar od początku plasował się w pierwszej dwudziestce, ale z każdym kolejnym kilometrem nabierał tempa po to, by po 2 godzinach 40 minutach wjechać na finałową sekcję skalną! Nasz rider plasował się wówczas na 11 lokacie.

Po chwili walki na ostatniej sekcji przy głośnym dopingu tysięcy kibiców, do Oskara dołączył Pol Tarres. Na nieszczęście Oskara obrał on lepszy ślad i zwinął mu sprzed nosa 11 lokatę. Finalnie nasz zawodnik linię mety przekroczył jako 12, gdzie czekał na niego z gratulacjami m.in. Tadeusz Błażusiak.

Red Bull 111 Megawatt z roku na rok jest coraz trudniejszy. Tegoroczna edycja naprawdę wymagała od nas stalowej kondycji. Było bardzo mało przelotówek, podczas których można byłoby odpocząć. Było za to naprawdę sporo trudnych sekcji, w tym stromych, piaszczystych podjazdów.Pierwsza pętla była dla mnie perfekcyjna. Nie miałem żadnych problemów i naprawdę mocno napierałem. Problemy pojawiły się na drugim okrążeniu, kiedy dojechaliśmy dublowanych zawodników. Wówczas automatycznie na wszystkich podjazdach zrobił się niesamowity tłok, co znacząco utrudniało ściganie i jazdę swoim tempem. Straciłem wówczas sporo minut na jednym z takich podjazdów, ale w końcu wyjechałem. Trzecia pętla obyła się bez większych przygód. Niestety na finałowej sekcji przegrałem walkę z Pol Tarrés, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony ze swojego występu! Dziękuję wszystkim za wsparcie, które było naprawdę nieocenione! – skomentował swój występ Oskar Kaczmarczyk.

 

ZOBACZ TEŻ KONIECZNIE WJAZD OSKARA NA METĘ MEGAWATT 2017 - TUTAJ.

Gdy Oskar świętował swój sukces, o jak najwyższe pozycje walczyli wciąż Przemek i Krzysiek. Niestety Criss, który finalnie został sklasyfikowany na 45 miejscu, zaliczył głębokie nurkowanie w bagnie, z którego po długiej walce z cudem udało mu się wydostać. Niestety stracone w ten sposób 30 minut przekreśliło jego nadzieje na dojechanie do mety.

Start w tegorocznym Red Bull 111 Megawatt pomimo wielu przeciwieństw uważam za udany. Zaczęło się od kwalifikacji, podczas których na sekcji endurocross zaliczyłem solidnego dzwona. Mimo ortez mocno stłukłem kolano i ciężko było mi stanąć na nogę. W niedzielę natomiast zaliczyłem dobry start. Wszystko zapowiadało się dobrze, aż do momentu, w którym wpakowałem się w bagno, z którego sam nie mogłem wyjść! Wyciągnięcie motocykla nie należało do najłatwiejszych i wiem, że bez pomocy kolegi i pewnego obcokrajowca nie udałoby mi się go wyciągnąc. Straciłem przez to jednak mnóstwo energii i 30 minut czasu. Finalnie wykręciłem ponad dwie pętle, co dało 45 wynik. – Krzysztof Nędzka.

Ze świetnej strony zaprezentował się również Przemek Kaczmarczyk. Ojciec Oskara przez cały wyścig utrzymywał równe tempo, co zaowocowało 38 wynikiem w ponad 500-osobowej stawce.

Zawody zdołało ukończyć (przejechanie trzech pętli) jednak tylko 25 zawodników, a wśród nich Oskar Kaczmarczyk!

Naszym zawodnikom gratulujemy ogromnej woli walki i pomimo wielu przeciwności, potężnej determinacji! Byliście najlepsi!  

 

 

Kontakt

Jeśli masz jakiekolwiek pytania - skontaktuj się z nami!

Tel.
+48 89 526 47 49
E-mail:
sklep@ktmsklep.pl

Formularz kontaktowy

Płatności

MasterCard Visa Blue Media przelew pobranie

Koszty i czas doręczeń

Sprawdź czas i koszt dostawy.

Sprawdź

Pliki do Pobrania